Legenda głosi, że…

Pewnego dnia urodziło się dwóch chłopców. Byli braćmi,bliźniakami, a ich ojcem był król wielkiego i potężnego kraju który nazywał się Minastiritum. Chłopcy dorastali pod bacznym okiem czarodzieja, którego nazywali Koriakin. Czarodziej długimi godzinami uczył chłopców jak posiąść wszelkie tajniki wiedzy z zakresu magii i czasrodziejstwa. Jednak ulubionym zajęciem chłopców było uczenie się tworzenia wiatrów. Czarodziej uczył ich jak tworzyć wiatr, który będzie pomagał ludziom. Jednak jeden z braci potajemnie wykradał złe zaklęcia z księgi czarodzieja i przepisywał je do swojego kajetu. Chłopcy rośli i uczyli się tajemnic magii. W mgnieniu oka z małych chłopców stali się dorosłymi mężczyznami. Po odbyciu próby Koriakin zdecydował, że książęta Elfador i Delfador będą mogli złożyć obietnicę magów i obiecać, że będą wykorzystywali magię tylko w dobrych celach. Jednak w noc przed przysięgą książę Delfador miał sen, w którym przyśnił mu się zły czarodziej, który włada ziemią. Książe w tym czarodzieju ujrzał siebie i postanowił, że nie złoży przysięgi dobra. Na następny dzień, kiedy wszyscy poddani zgromadzili się na placu, aby być świadkami uroczystego wydarzenia obaj dorośli już mężczyźni stanęli przed swoimi poddanymi. Ich ostatnim zadaniem było odczytanie uroczystej roty przysięgi dobra. Książe Elfador przeczytał magiczną rotę dzięki której stał się dobrym czarodziejem. Obiecał ludziom, że będzie dbał o ich domy i pola, a ich wiatraki będzie napędzał dobrym i ciepłym wiatrem. Kiedy zaś książę Delfador miał wypowiedzieć przysięgę do pałacu wleciał fen – zły wiatr. Koriakin starał się go zatrzymać, lecz ten powalił go na ziemię… Wtedy odezwałsię książę Delfador: Nie będę wam służył poddani, nie będę przywoływał dobrych wiatrów… Jestem panem całego świata i to wy będziecie mi służyć, a jeśli nie każdego 2 dnia miesiąca będę zsyłał na was wiatry, które będą niszczyły wasze pola, porywały wasze dzieci. Dni mijały, a przerażeni ludzie oczekiwali na klątwę złego czarownika. Jednak książę Elfador wezwał do swojego zamku potężnych wojowników, których sława docierała do wszystkich krain tamtego świata. Książę powołał ich do obrony świata dobra i nazwał ich Łowcami Fenów. Kiedy 2 dnia miesiąca wszyscy z niepokojem oczekiwali ataku złego maga, Łowcy Fenów przygotowywali się do tego, aby ochronić świat… Książe Elfador w rozmowie z Łowcami Fenów przypomniał sobie o tym co przed śmiercią usłyszał od Koriakina: Idź do lasu Elfów, odnajdziesz tam Addę, która powie ci co należy dalej czynić. Łowcy Fenów zdawali sobie sprawę z tego, że przeprawa do lasu elfów może być bardzo niebezpieczna, jednak zdecydowali się na podróż przez mroczne krainy i podziemne jaskinie pełne trolli mugolli. Po dotarciu do elfiej królowej opowiedzieli swoją historię, która bardzo zasmuciła Panią elfickich krain. Adda była siostrą Koriakina tym bardziej posmutniała i postanowiła pomóc Łowcom. Wręczyła im magiczną butelkę do której po wypowiedzeniu jednego z zaklęć można straszne feny złapać… IMG_0985

Środkowopomorski ZHR

FREE
VIEW