Pierwsze miejsce na turnieju ZZ-tów

Mimo, że wpis pojawia się długo po wydarzeniu, to zawsze miło jest wrócić do przeżytych przygód. Jesteście ciekawi jak to wyglądało oraz jak to się stało, że nasz zz zajął pierwsze miejsce na turnieju ?

Nasze zmagania na turnieju zz-tów zaczęliśmy od rozłożenia namiotów z pałatek i ogniska, które oficjalnie rozpoczęło rywalizację między zz-tami. Każda drużyna mogła się zaprezentować i opowiedzieć trochę o sobie.

Następnego dnia po szybkiej rozgrzewce, śniadaniu i spakowaniu się udaliśmy się w stronę bramy jednostki wojskowej w Ustce. Wyruszyliśmy na szkolenie, które zaznajomiło nas z zasadami obsługi broni. Następnie przemieściliśmy się do symulatora pola walki „Śnieżnik” w którym w praktyce mogliśmy strzelać z różnego rodzaju karabinów. Każdy mógł sprawdzić swoje umiejętności w zwykłym strzelaniu do tarcz na różnych odległościach oraz drużynowo wykonując różnorodne scenariusze. Po ponad 3h udaliśmy się na wojskowe szkolenie w dziedzinie survivalu tzw. SERE. Nauczyliśmy się bardzo ciekawych rzeczy takich jak filtracja wody, przygotowywanie ryby na kilka sposobów, rozpalania ognisk za pomocą krzesiwa, oraz budowania szałasów. Po szkoleniu zaczęła się seria pytań z różnych zagadnień w tematyce survivalu. Punkty dostawała drużyna która jako pierwsza i bezbłędnie odpowiedziała na dane pytanie. Wisienką na torcie był tzw. Fire test-  każdy patrol musiał wyznaczyć jedną osobę, która samodzielnie wykonywała  zadanie, które polegało na rozpaleniu ogniska w 5 min po krzyknięciu sygnału ogień. Ognisko już nie mogło zgasnąć, następnie trzeba było zagotować wodę, po zagotowaniu i krzyknięciu słowa woda można było przejść do gaszenia ogniska. Bardzo nam zależało, aby  wygrać tą konkurencję, ponieważ mogliśmy otrzymać za nią mnóstwo punktów. Na szczęście udało nam się! Adrian stanął na wysokości zadania i wykonał to  zadanie najszybciej . Następnie zjedliśmy pyszny obiad, i wyruszyliśmy na kolejną grę. Tej nocy spaliśmy w lesie.

Ostatniego dnia słowami jakie nas obudziły był alarm gospodarczy, który polegał na jak najszybszym spakowaniu się. Po spakowaniu udaliśmy się na ostatnią grę którą zakończyliśmy jako drugi patrol, pierwszym byli nasi wędrownicy, którzy konkurowali z innymi patrolami wędrowniczymi. Po długim wyczekiwaniu odbył się apel podczas którego wspominaliśmy Filipa, który był głównym twórcą tego turnieju, a kilka dni wcześniej dowiedział się że choruje na ostrą białaczkę. Wreszcie usłyszeliśmy wyniki Patrol Zielonej pierwsze miejsce, ZZ Zielonej również pierwsze miejsce. Bardzo się ucieszyliśmy ponieważ chcieliśmy wygrać dla Filipa. Po apelu poszliśmy na Mszę Św.  po której wszyscy rozjechali się do swoich domów.

Środkowopomorski ZHR

FREE
VIEW